Cuda, dziwy i jeszcze więcej dziwów

Witajcie.
Notka, która właśnie czytacie nie ma sensu. Piszę ją z przymusu byście nie pomyśleli, że mam w dupie blogowanie (a właściwie trochę mam, jak wszystko na tym świecie). No dobrze, zobaczymy co z tego wyjdzie.

O muszce, która zniszczyła mi życie.
Niedziela, 6 rano, cisza, spokój, wszyscy smacznie chrapią, ale nie ja, wkurwiona bzyczeniem muchy. To nie było zwykłe bzykanko! Ojj, uwierzcie mi, że nie! Ta mała bzykata dziwka siadała mi na twarzy za każdym razem gdy prawie zasypiałam i głośno bzyczała. Miała szczęście, że byłam nieprzytomna, bo inaczej urządziłabym z jej dupy jesień średniowiecza. Męczyłam się z nią do ósmej rano, w końcu jej odpuściłam. Pewnie pomyślicie, że rozgniotłam ją kapciem gdy tylko wstałam. Nic bardziej mylnego. Ta muszka zasługuje na coś gorszego. Najpierw odnajdę jej rodzinę i będę powoli zabijać każdego członka jej bzykowatej familii, a na sam koniec dorwę ją i wyrwę jej te głupie skrzydełka. Niech wie, że ze mną się nie zadziera! Szczególnie gdy chcę spać. Możecie dzwonić po organizację obrony zwierząt! Mam to gdzieś.

Mogłabym coś jeszcze napisać, prawda? Zaczęła się szkoła, nie wysypiam się jeszcze bardziej niż zwykle. Głównie mam same chemie i biologie i już czuję ten olbrzymi natłok nauki. Po szkole najczęściej gram w moją ukochaną gierkę Alice: Madness Returns, to mnie odpręża. W następnej notce pokrótce Wam ją opiszę. Jestem zakochana jak nigdy wcześniej, mimo, że w moim związku różnie się układa. Wszystko byłoby cudownie, gdyby nie mucha, która zniszczyła mi życie.

ZEMSZCZĘ SIĘ!

Głupota ludzka końcem świata, czyli poradnik o tym jak przeżyć z idiotami

Witajcie.
Kilka miesięcy temu pojawił się na moim blogu wpis zatytułowany „Koniec świata głupotą ludzką”, w którym wyśmiewałam teorie o apokalipsie i techniki jej przetrwania. Dzisiaj przewrotnie wpis zatytułowany „Głupota ludzka końcem świata”, bowiem to właśnie ona jest groźniejsza od wszelkich katastrof niszczących ludzkość.
W dzisiejszych czasach inteligentnym ludziom takim jak Wy przychodzi żyć z takimi idiotkami jak ja. Jak sobie z tym radzić? Zaprezentuję Wam dzisiaj kilka prostych i skutecznych metod, dzięki którym życie z idiotami już nigdy nie będzie sprawiać Wam problemów (a przynajmniej nie powinno).

1. Dołącz do grona idiotów. Zamiast sprzeciwiać się głupocie pokochaj ją! To prosty sposób. Twoje problemy zmaleją o 50%, a przynajmniej tak będzie ci się wydawać. Życie będzie łatwe i lekkie, możliwe, że zostaniesz jakimś znanym politykiem lub innym złodziejem.
2. Wyjedź z Polski. Po co żyć z naszymi zacofanymi idiotami skoro zagraniczni są modniejsi? SWAG, YOLO i zmywak w Anglii. Tylko nie zapomnij zdjąć tych skarpetek do sandałów bo cały misterny plan pójdzie się… Pamiętaj, że nawet na zmywaku w Anglii zarabiasz więcej niż inżynier w Polsce. I kto tu jest idiotą? ;) Jeśli wybierzesz tę metodę to Twoje problemy zmaleją o jakieś 80%. Bezludna wyspa też jest ok. Wtedy jedynym idiotą, którego tam spotkasz jesteś… ty sam. Wybór należy do Ciebie.
3. Wyrzuć telewizor i radio przez okno. Najlepiej zamknięte (będziesz mieć szkło, którym później się potniesz, przecież życie jest do dupy). Komputer zostaw. To jeden z najbardziej skutecznych sposobów by walczyć z głupotą. Przecież media kłamią i są złe. Tak, teraz możesz się już pociąć. Wybierając tę metodę problem pojawia się dopiero wtedy, gdy musisz kupić nowe okno. Wtedy zastosuj się do punktu drugiego. Będziesz mieć hajsu jak lodu i SWAG w gratisie.
4. Słuchaj tylko true death norvegian power black metalu z pogańskimi tekstami o paleniu biblii ułożonej na kształt pentagramu. Inna muzyka jest dla idiotów, a ty nim nie jesteś, prawda? Problem pojawia się gdy w Twojej okolicy zabraknie już kotów, dziewic i kościołów (do spalenia oczywiście). Wtedy wróć do punktu drugiego.
5. Zostań murzynem, gejem lub żydem. Najlepiej wszystkim jednocześnie. Wtedy nie możesz być idiotą, a kto tak uważa ten jest głupi i nietolerancyjny. Na stos z nim!
6. Podejmij pracę w  Media Markt. To nie dla idiotów, czyli nie dla Ciebie.
7. Zostań blogerem. Pisz, że świat jest zły, ludzie to sami idioci, a „Moda na Sukces” to już nie to samo co kilka milionów odcinków wcześniej. Wszystko jest do dupy, ale ty przynajmniej nie jesteś idiotą. Jesteś blogerem! Problemy pojawią się dopiero gdy nie ma kto zapłacić za Twój internet. Wtedy zostań „feszyn blogerką”, one mają dużo hajsu, podobno. Jak zostać „feszyn blogerką”? To proste. Wyciągnij kilka ubrań z szafy babci, załóż je i zrób sobie w nich kilkaset zdjęć. Wrzuć na swojego „feszyn bloga” i nie zapomnij napisać, że to Dolcze i Banana. Sukces gwarantowany. Hejterzy to idioci bo Ci zazdroszczą.
8. Zostań hejterem. To nieprawda to co napisałam w punkcie siódmym. Tylko hejterzy mają racje, reszta to idioci. Hejtuj wszystko co wydaje Ci się głupie i bez sensu. To czego nie rozumiesz też hejtuj. Skoro coś jest niezrozumiałe to znaczy, że stworzył to idiota.
9. Czytaj True-Villain i skomentuj tę notkę. Bo tak!
10. Myśl. Tak naprawdę to najprostszy sposób by nie zostać idiotą. Od czasu do czasu włącz swój mózg. Nie bój się tego, to nie boli.

Jak widzisz jest wiele sposobów by nie zostać idiotą. Poradnik, który dla Ciebie przygotowałam pomoże Ci w tym trudnym zadaniu. Teraz jeszcze raz przeczytaj punkt dziewiąty. ;)