Zespół, który zmienił moje życie.

Witajcie.
Kilka tygodni temu znalazłam na YouTube kilka filmików zatytułowanych „Zespół, który zmienił moje życie”. Bardzo spodobała mi się ta akcja dlatego postanowiłam przenieść ją na blogowy grunt. Dzisiaj opowiem Wam o ludziach, którzy odmienili moje życie. Mowa oczywiście o zespole Nightwish. Miłego czytania.

1. Historia poznania zespołu
Nightwisha poznałam właściwie przez przypadek w 2005 roku. Miałam wtedy 8 lat i jak większość dzieci w moim wieku dostałam na komunię komputer (teraz pewnie dostaje się dom i sportowe auto, ale nie o tym dzisiaj piszę). Kuzynka starsza o kilka lat postanowiła zgrać mi piosenki kilku słuchanych przez nią zespołów. Znalazły się tam takie grupy jak Rammstein, Evanescence i Nightwish właśnie. W zespole zakochałam się od pierwszego przesłuchania. Rockowe klimaty do których miłość wyssałam chyba z mlekiem matki w połączeniu z operowym wokalem ówczesnej wokalistki, były dla mnie idealnym połączeniem, dlatego Nightwish zyskał moją sympatię błyskawicznie. Później zaczęłam coraz bardziej wgłębiać się w dyskografię fińskiego zespołu, odkrywając coraz to nowsze i ciekawsze brzmienia.

2. Najważniejsza piosenka
Wybór jest o dziwo dość oczywisty! Najważniejszą piosenką Nightwisha jest dla mnie cudowna ballada „Ghost Love Score”. Utwór ten wzbudza we mnie burzę emocji za każdym przesłuchaniem. To, co mnie tak w nim urzeka to przede wszystkim rozmach, rozmaitość brzmień i cudowny tekst. O „Ghost Love Score” napisałam nawet osobną notkę TUTAJ.

3. Najlepszy koncert
Myślę, że nie będzie zdziwienia gdy napiszę, że moim ulubionym koncertem Nightwisha jest „End of an Era”, który miał miejsce 21 października 2005 roku w Hartwall Areena w Helsinkach. Wymowny tytuł kryje ostatni koncert, jaki muzycy zagrali z pierwszą wokalistką – Tarją Turunen. Podoba mi się to, że kolory statywów i mikrofonów były dobrane pod kolor stroju Tarji. Niby nic, a cieszy. Zespół zagrał wtedy naprawdę wspaniały koncert, okraszony wieloma fajerwerkami, wybuchami etc. Drugiego takiego koncertu już nie będzie…

4. Marzenia związane z zespołem
Największym realnym marzeniem jest oczywiście wyjazd na ich koncert. Te mniej realne to m.in. poznanie członków zespołu, wyjechanie z nimi w trasę koncertową czy udział przy nagrywaniu płyt. Mam też jedno marzenie, które pewnie nigdy się nie spełni – powrót Tarji do zespołu.

5. Za co jestem im wdzięczna
Za ich wszystkie płyty, piosenki i koncerty. Za ich nadzwyczajność. Za miłość do muzyki. Za cudownych fanów, których dzięki nim miałam przyjemność poznać. Za to, że są i byli ze mną w najwspanialszych i najgorszych momentach mego życia.

A jakie zespół zmienił Wasze życie? Weźcie udział w akcji, jeśli ta Wam się spodobała i umieśćcie odpowiedzi do podanych wyżej punktów na swoim blogu. Następnie wybierzcie 5 blogów, które według Was powinny wziąć udział w akcji. Zachęcam wszystkich do udziału, ale blogi, które „nominuję” od siebie, to:

„Ghost Love Score” czyli historia nieszczęśliwej miłości

Witam. Dzisiaj notka spontaniczna, no ale przecież mamy Walentynki, więc z miłości do moich kochanych czytelników nowa notka. Nie będę tu pisać o sobie i moich problemach sercowych, lecz o historii pewnej miłosnej piosenki, która towarzyszy mi od wielu lat. Jest to niesamowita ballada zespołu Nightwish – „Ghost Love Score”. Piosenka nie byłaby tak wspaniała gdyby nie historia związana z prawdopodobnym powodem jej powstania.

Historia jest dość zawiła i są to jedynie pewne przypuszczenia. Mimo wszystko to dość wiarygodna wersja, a mówi ona o tym, że swego czasu lider i założyciel Nightwish Tuomas Holopainen podkochiwał się w pierwszej wokalistce zespołu Tarji Turunen. Niestety czar prysł gdy ta w 2003 roku wyszła za mąż. Tuomas mógł wyrażać swoją miłość do Tarji jedynie przez piękne teksty i kompozycje. Stworzył wiele utworów przepełnionych swoimi uczuciami. O tym, że Tarja zraniła Tuomasa mogą świadczyć słowa utworu „Ghost Love Score”. Sytuacja w zespole była napięta. W 2005 Tuomas wyrzucił Tarję z Nightwish podając za powód zbyt materialistyczne podejście Tarji do zespołu. Myślę, że innym powodem mogła być nieszczęśliwa miłość Tuomasa. Po odłączeniu się Tarji od zespołu Tuomas popadł w nałogi, a grupa zawiesiła swoją działalność na prawie 2 lata.
Sam utwór jest równie piękny jak historia mu towarzysząca. Trwa aż 10 minut jednak w ogóle nie jest monotonny. Niesamowity śpiew Tarji w połączeniu z tak pięknie rozbudowaną orkiestrą symfoniczną sprawia, iż „Ghost Love Score” jest utworem wybitnym. Polecam.

My fall will be for you
My love will be in you
You were the one to cut me
So I`ll bleed forever

PL: Mój upadek będzie dla Ciebie. Moja miłość będzie w Tobie. Byłaś tą, która mnie zraniła, więc będę cierpiał wiecznie.

REAKTYWACJA NAMUZOWANYCH

Właśnie dzisiaj wypada pierwsza rocznica założenia bloga NAMUZOWANI.BLOG.ONET.PL i także dzisiaj Namuzowani powracają do życia po długiej przerwie. Namuzowani to blog muzyczny prowadzony przez grupę ludzi dla których muzyka jest największą pasją. Każdy może stać się Namuzowanym. Na blogu opisywane są piosenki wraz z teledyskami. Serdecznie wszystkich zapraszam!

Miłych walentynek życzy True Villain! <3