Seksowne Analizy #4

Witajcie.
„Seksowne Analizy” wracają! W dzisiejszej części czeka na Was tradycyjnie duża dawka seksapilu. Zaczniemy jednak od jeszcze większej dawki kiczu i tandety.

Korzystając z tego, że o pamiętnym występie Miley Cyrus na tegorocznej gali VMA jest wciąż głośno, biorę pod lupę zdecydowanie najgorszy teledysk 2013 roku - „We Can’t Stop”. Klip prezentuje nowy, ostrzejszy wizerunek Miley, która całkowicie odcina się od bycia gwiazdką Disneya. W „We Can’t Stop” możemy „podziwiać” głównie ohydny jęzor wokalistki, który wywala niczym krowa na pastwisku oraz żałosny taniec tyłkiem nazwany „twerkingiem” przypominający jedynie ruchy gwiazd porno. Już nawet Sasha Grey ma więcej klasy od tej pannicy. Eh, Hannah… Zjedź Snickersa, bo zaczynasz strasznie gwiazdorzyć.

Pamiętacie?

Co łączy Robina Thicke z Miley Cyrus? Oczywiście wspólny występ na wspomnianej wcześniej VMA 2013. Mimo, że ich wykonanie – a w szczególności choreografia – do najprzyjemniejszych nie należy, to samo „Blurred Lines” jest miłym wakacyjnym hitem. Piosenka nie zdobyłaby takiej popularności, gdyby nie seksowny klip, w którym obok Robina, Pharella i T.I.’a pojawiają się trzy seksowne modelki. Co ciekawe jedna z nich ma polskie korzenie! Piękność nazywa się Emily Ratajkowski i w nieocenzurowanej wersji teledysku możemy podziwiać ją i jej koleżanki nago. Brzmi kusząco.

Ktoś mi wytłumaczy o co chodzi w tej scenie?

„Toxic” Britney Spears to moim zdaniem najlepszy z zaprezentowanych w tej oto notce klipów. Widzimy w nim artystkę w trzech wcieleniach różniących się głównie… kolorem włosów. Najbardziej spodobała mi się „klasyczna Britney”, czyli blondynka, która w „Toxic” wciela się w rolę seksownej stewardesy uwodzącej pasażerów. „Czerwona Britney” w tańczący sposób unika czujników laserowych i innych niebezpiecznych przeszkód, natomiast „czarna” wspina się po wieżowcu by w finałowej scenie dorwać ukochanego. Wygląda na to, że z Britney zadzierać nie warto. Wyszło seksownie, a granice dobrego smaku ani razu nie zostały przekroczone. Miley Cyrus musi się jeszcze dużo nauczyć.

Seksowne Analizy #3

Witajcie. Założyłam nowego bloga, ale nie musicie na niego wchodzić. Nawet będzie dla Was lepiej jeśli zostaniecie tutaj i przeczytacie trzecią część „Seksownych Analiz”. Jak ktoś bardzo chce link to niech napisze do mnie na priv, ale ostrzegam, że na blogu są treści dość kontrowersyjne. Wciąż trwa druga edycja konkursu „Poszukiwacze Pytań”. Zachęcam do brania udziału jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, a tym, którzy nie znaleźli wszystkich pytań mówię, aby się nie poddawali.

Zaczynamy z grubej rury! Slash w duecie z Fergie i ich obłędne „Beautiful Dangerous” to idealny kandydat do „Seksownych Analiz”. W klipie tym możemy zobaczyć Fergie jako fankę Slasha, która będąc striptizerką w klubie zwodzi gitarzystę po to, by w finałowej scenie go zabić. Na miejscu Slasha również bym uległa. Dzisiaj ciężarna Fergie nie wygląda już tak dobrze jak podczas kręcenia „Beautiful Dangerous”. Jak widać botoks źle działa na ludzi. Mimo wszystko nie można zaprzeczyć tego, że teledysk wyszedł mistrzowsko!


Chyba niedługo wprowadzę na blogu blokadę +18. :D

TO PORNO MA OKROPNĄ MUZYKĘ! Tym razem mowa o „Chica Bomb” Dana Balana, założyciela nieistniejącego już zespołu O-Zone (KLIK). Zanim obejrzycie ten teledysk wyłączcie dźwięk. Piosenka jest okropna, nie da się jej słuchać. Teledysk to już nie teledysk. To wstęp do filmu pornograficznego! Dziewczyny są naprawdę ładne, ale to co robią w teledysku do „Chica Bomb” bardziej nadaje się do taniego porno, a nie klipu. Zero w tym finezji i subtelności o wartości artystycznej nie wspominając. Jednym słowem dno.


Nie wiem ile musieliby mi zapłacić bym wystąpiła w takim teledysku…

Teraz czas na kicz w polskim wydaniu czyli Kalwi & Remi i „Explosion”. Pomysł na teledysk był, ale wykonanie woła o pomstę do nieba. Fabuła prezentuje się dość prosto: Kalwi i Remi postanawiają zostać fotografami po to, by legalnie obserwować zgrabne panie (chyba jeszcze wtedy Redtube nie było). Piosenka kojarzy mi się z wiejską dyskoteką, a panie z teledysku z „niuniami”, które możemy tam spotkać. Dno, kicz, tandeta, badziewie, bubel, chłam, szmira, marnota, gniot, fuszerka, słabizna, wypociny, beznadzieja, chała, tanizna, „Explosion”.


TYRY TYRY TYRY! TYRY TYRY TYRY!

Ładują Wam się wszystkie gify?

Seksowne Analizy #2

Witajcie.
Na początek mała informacja: Założyłam konto na Last.fm. Możecie teraz zobaczyć czego słucham i w jakich ilościach. Fajna rzecz! ;)
Przypominam również o moim koncie na Odpowie. Możecie tam zadawać mi pytania bez konieczności rejestracji, tak więc gorąco zachęcam byście to czynili. Odpowiadam na każde pytanie.
20 maja prawdopodobnie ukaże się druga edycja konkursu „Poszukiwacze Pytań”. Jest ktoś chętny do wzięcia w nim udziału?

Seksowne Analizy cz. 2

Ci z Was, którzy oglądali film „To tylko seks” z Justinem Timberlake’m, wiedzą jak bardzo pociągający potrafi być ten artysta. W teledysku do „Love Sex Magic” Justinowi towarzyszy piękna i gorąca Ciara. Wokalistka wykonuje wiele seksownych ruchów. Dużo tu zbliżeń i ocierania się o siebie. Sądząc po tym teledysku myślę, że Ciara bez problemu uwiodła Justina. Klip jest seksowny, ale nie wylewa się z niego nagość. Sprawia wrażenie dość subtelnego, tak więc zdecydowanie go polecam.

W teledysku do „Starships” Nicki Minaj wygramoliła się z wody niczym orka i jest to dość trafne porównanie. W klipie możemy podziwiać obfite kształty raperki. Pamiętajmy jednak, że co za dużo to nie zdrowo, a czasem zamiast seksownie, może wyjść wręcz karykaturalnie. Plusem tego teledysku jest to, że spowodował on lawinę parodii.

Znajdź 3 różnice między tą wersją, a oryginałem.

„Dirrty” to wielki przebój Christiny Aguilera. Piosenka stała się hitem nie tylko dzięki muzyce, ale i kontrowersyjnemu teledyskowi, który do niej wykonano. Akcja klipu rozgrywa się w kilku miejscach. Pierwszym z nich jest klub nocny, gdzie Christina ubrana w skąpe ubrania wykonuje odważne choreografie. Drugim miejscem jest ring bokserki. Okazuje się, że Aguilera potrafi wyglądać seksownie nawet jako bokserka. To jeden z najbardziej wyzywających klipów, jakie widziałam w życiu. Emanuje seksem, erotyzmem i nagością. Moim zdaniem wokalistka lekko przesadziła. Pamiętajmy, że taka muzyka trafia również do młodszych słuchaczy. Z drugiej strony w dzisiejszych czasach już mało co szokuje, a to, co 10 lat temu wydawało się skandalem dziś jest normalnością.

To właśnie tym klipem Christina pokazała, że ma pazur. Podoba Wam się?

Seksowne Analizy #1

Witajcie.
Kolejny raz będziemy obracać się w tematyce teledysków przepełnionych seksem. „Seksowne Analizy” to seria, w której będę brała pod lupę wiele kiczowatych teledysków, jak również tych działających na zmysły. W dzisiejszej, pierwszej części poruszę m.in. temat czerwonych szpilek oraz swędzenia miejsc intymnych. Zapraszam do czytania.

Rihanna zdecydowanie jest wielką gwiazda muzyki rozrywkowej. Wiele jej teledysków, szczególnie tych nowszych, przynosi wiele kontrowersji z powodu dużej liczby pikantnych scen. „You Da One” zdecydowanie w takie obfituje. Rzeczą, która najbardziej rzuca się w oczy w tym teledysku jest… KROCZE RIHANNY! Wokalistka łapie się za nie około 30 razy w ciągu trwanie trzyminutowego teledysku, pobijając tym samym rekord niektórych chłopców z mojej klasy. Gratuluję i polecam zakupienie jakiegoś dobrego środka na swędzenie miejsc intymnych. RiRi! Z tym nie ma żartów!

Miało być sexy, a wyszło jak wyszło. Nie wiem czy mam się śmiać z tego klipu, czy płakać.

Doda zdecydowanie jest polską królową kiczu i tandety, a jak wiecie królowa jest tylko jedna. W teledysku do „Dżagi” możemy „podziwiać” życie intymne Dody i jej ówczesnego męża Radka. Wysmarowani w bitej śmietanie tarzają się po łóżku i całują. Są dwie wersje klipu, ocenzurowana i nieocenzurowana. W nieocenzurowanej można zdecydowanie więcej zobaczyć, bo i sama Doda co nieco odsłoniła. Moim zdaniem to nadal wiocha i nigdy nie sprzedałabym tak swojej prywatności. Na szczęście to nie moje życie i Doda może robić ze sobą co chce. Ja, jako słuchaczka czuję niesmak i zażenowanie.
Plastik aż wylewa się z monitora…

Beyoncé ma dwa razy więcej klasy od Dody i Rihanny razem wziętych. Artystka doskonale wie jak wyglądać seksownie nie popadając w kiczowatość. W teledysku do „Crazy In Love” możemy zobaczyć ją w białym topie, krótkich jeansowych spodenkach i czerwonych szpilkach. Wykonując wiele świetnych choreografii wygląda naprawdę seksownie. Oprócz wspaniałego wyglądu piosenkarka posiada również niesamowity głos. Jest nie tylko na co popatrzeć, ale i czego posłuchać. Polecam.
Gdyby Doda robiła teledysk do „Crazy In Love” to prawdopodobnie zobaczylibyśmy sceny łóżkowe Beyoncé i Jay-Z.

To dopiero pierwsza część „Seksownych Analiz”. Napisz w komentarzu co o niej sądzisz i czy chciałbyś zobaczyć więcej analiz. Jeśli tak, to może zaproponuj teledysk, który Twoim zdaniem nadawałby się do oceny. Pozdrawiam i zapraszam na następną notkę.

Komercjalizacja seksu

Witajcie.
Zainspirowana tym oto wpisem postanowiłam również wypowiedzieć się na ten kontrowersyjny temat, jakim jest komercjalizacja seksu. Nie od dziś wiadomo, że to seks sprzedaje się najlepiej. Pamiętacie Natalię Siwiec? Dziewczynę, którą przeszło rok temu okrzyknięto Miss Euro 2012. Natalia miała ładną buźkę i często eksponowała swoje ponętne ciało, co wystarczyło by szybko zyskać sławę. Aby zdobyć jeszcze większą popularność i jeszcze więcej pieniędzy młoda celebrytka rozebrała się kilka razy, w efekcie czego skutecznie powiększyła swój portfel. To tylko jeden z przykładów zdobycia sławy tzw. „gołą dupą”.
Dziś wszystko – od skierowanych do nastolatków reklam, przez filmy, aż po modę młodzieżową – atakuje seksualnym przekazem. Wszechobecna nagość i erotyka sprawia, że w umysłach młodych ludzi wykształca się pornograficzny obraz seksu. Pornograficzny, czyli mający niewiele wspólnego z rzeczywistością. Młodzież odbiera te obrazy jako normalne, z przekonaniem, że świat seksu tak właśnie wygląda. Seks będzie kojarzył im się jedynie z brutalnością mającą na celu wyładowanie emocji, sposobem na nowe doznania i dostarczeniem określonych bodźców.
Weźmy na tapetę teledysk Rihanny do piosenki „S&M”. Piosenkarka wije się w lateksowych ciuszkach i śpiewa „Seks w powietrzu, nie obchodzi mnie to, kocham ten zapach. Kije i kamienie mogą połamać mi kości, ale łańcuchy i bicze podniecają mnie. [...] O! Kocham to uczucie, które mi przynosisz, podniecasz mnie! To właśnie to, czego pragnęłam bo, dajesz mi to mocno. Spotkaj mnie w moim buduarze, spraw by moje ciało mówiło: ach, ach, ach! Lubię to! Lubię to!” Klip przedstawia sceny sado-maso, zabawy z dmuchana lalką czy dwuznaczne spożywanie banana przez wokalistkę. Prawie każda scena w tym teledysku przesiąknięta jest seksem! Czasem rodzice nawet nie wiedzą co ich pociechy oglądają w sieci czy telewizji. Zdarza się również, że rodzice nic nie robią sobie z tego typu teledysków, zezwalając dzieciom na oglądanie ich, nie zdając sobie jednocześnie sprawy z zagrożenia jakie sobą niosą.
Według badań pewnego profesora psychologii na Uniwersytecie Nowojorskim, aż 92% piosenek, które znajdują się na listach przebojów, zawiera teksty z seksualnymi odniesieniami. Naukowiec w każdym utworze naliczył średnio 10 zwrotów związanych z miłością fizyczną. Przodują piosenki śpiewane przez Rihannę i Katy Perry.

Seks już dawno przestał być postrzegany jako akt miłości pomiędzy dwojgiem ludzi. Moim zdaniem pornografizacja naszego życia zaciera różnice między seksem z miłości, a seksem mającym jedynie na celu wyładowanie napięcia seksualnego. Coraz bardziej zbliżamy się do poziomu zwierząt. Czy naprawdę tak musi być?
Mam nadzieję, że mój wpis zachęci Was do przemyśleń i chociaż część z Was weźmie sobie moja słowa do serca. Pozdrawiam i już teraz zapraszam Was na kolejną notkę.